Cała ta ziemia jest niczym poemat…
Dostępność: Mało 5 szt.
Cena: 110.00
Cena: 110.00
Dostępność: Mało 5 szt.
Cena: 110.00
Cena: 110.00
Siódmy tom powstał w 2022 roku.
Mówi się, że siódemka to szczęśliwa liczba. Nigdy nie przywiązywałem do tego większej wagi, choć sam zawsze bliższy byłem trzynastce. Tym razem jednak to właśnie siódemka wyznaczyła kolejny etap tej drogi.
Ten album poświęciłem północnym krańcom Podlasia i województwa podlaskiego. Nie wdając się w spory o to, gdzie kończy się Podlasie, a gdzie zaczyna coś innego, postanowiłem po prostu iść dalej. Patrzeć, zapisywać, zapamiętywać.
Po poprzednim tomie na pewien czas rozstaliśmy się z bohaterami tamtych opowieści. W ich miejsce pojawił się Kuryer Dworski — przestrzeń, w której zaczęły ukazywać się gawędy, historie o zapomnianych bohaterach, o herbach, miłościach i zdradach.
Ten album jest więc także zapisem tamtej zmiany.
Podróże prowadziły mnie przez Osowiec — bramę Podlasia — dalej na północ, ku Suwalszczyźnie i stykom Warmii i Mazur.
W Twierdzy Osowiec byłem już wcześniej. Tym razem jednak wróciłem tam inaczej. Wróciły wspomnienia mojego dziadka, który tam służył. Pojawiła się myśl, że być może gdzieś na murze pozostawił ślad po sobie. Może szedłem drogą, którą on kiedyś przemierzał.
Te podróże otwierały coś więcej niż tylko kolejne miejsca na mapie.
Suwalszczyzna okazała się wymagająca. Podjazdy, które nie odpuszczały, i nagrody, które przychodziły nagle. Widoki jezior, które z góry wyglądały jak małe oczka wodne. Krowy rozrzucone na łąkach jak drobne punkty. Krajobraz zmieniający się wraz z ruchem chmur.
Były chwile, w których nie chciało się już jechać dalej. Chciało się tylko usiąść i patrzeć.