Spacer po podlaskich zakamarkach
Dostępność: Mało 5 szt.
Cena: 110.00
Cena: 110.00
Dostępność: Mało 5 szt.
Cena: 110.00
Cena: 110.00
Od zawsze ciągnęło mnie na Podlasie. Jawiło mi się trochę jak kraina baśni — egzotyczna, a zarazem bardzo swojska. Drewniana zabudowa, kolorowe cerkwie, a może raczej, jak lubię mówić, cerkiewki, domy ustawione szczytami do drogi, śpiewny język mieszkańców i ten szczególny rodzaj nieufności wobec przyjezdnych, zmieszany z wrodzoną serdecznością.
Rok 2020 przyniósł lockdown, który ograniczył podróże po świecie, ale wielu ludziom otworzył drzwi na Podlasie. W tamtym czasie byłem aktywnym uczestnikiem internetowych grup poświęconych temu regionowi. Pisałem krótkie, żartobliwe dyteryjki, trochę w duchu felietonów Wiecha, i ozdabiałem je kolorowymi fotografiami.
Bo Podlasie to kolory, zapach, dźwięk i historia. Zapachu i dźwięku nie mogłem przenieść na papier. Kolory i historie — już tak.
Tak powstał album. Wybrałem czternaście miejsc: jedne dobrze znane, inne niedoceniane, stojące jakby trochę z boku. Nie trzymałem się ściśle granic administracyjnych województwa podlaskiego ani samego historycznego Podlasia. Obok Tykocina pojawiają się więc także Jabłeczna nad Bugiem czy Kostomłoty.
Z tyłu okładki znalazło się przesłanie, które dobrze oddaje sens tej wędrówki:
Gdy ktoś Ci powie, że tu niczego nie ma, rozejrzyj się uważnie, drogi wędrowcze. Obiecuję, że znajdziesz wiele ukrytych skarbów.